-Halo... tak...teraz...trochę...a co cię to...będę za 15 min... taa cześć. Ej niestety będę musiał Cię zostawić ponieważ mamy jakiś wywiad .
-Ok ja też muszę już iść. Rodzice mają jakąś niespodziankę.
-Ok to pa.
-Pa -pocałował mnie w policzek i odszedł.
Ja w tym czasie przeszłam sobie kawałek do swojego domu, gdzie czekała na mnie mama.
-Zostawiaj torbę i wychodzimy.-oznajmiła
-Jasne. A gdzie jest tata?-spytałam
-Zaraz powinien przyjechać.
Potwierdziłam tylko cichym 'Ok' i weszłam po schodach prosto do mojego pokoju. Jeej! Jak tu brudno. Trzeba posprzątać... Ahh...
Przebrałam się
wzięłam torbę do ktorej włożyłam telefon portfel klucze od domu i resztę dodatków i szybko zeszłam na dół po schodach. Skoczyłam z ostatnich schodów i podeszłam do mamy, która stała w hollu. Razem wyszliśmy z domu, mama zamknęła drzwi i stanęliśmy na podjeździe gdzie stał tata z Lamborghini Aventador .
Wydusiłam tylko z siebie 'wooww' kiedy podszedł do mnie tata.
-Co nowe cacko kupiłeś ?-spytałam kiedy podszedł
-Nie ono jest twoje-uśmiechnął się i podał mi kluczyki-No idź, wiem że chcesz je zobaczyć- ponaglił mnie tata
-Ok-i poszłam w stronę mojego nowego auta,
Weszłam do środka i od razu wstrzymałam oddech.Siedzenia były ze skóry licznik zajebisty, nawigacja. O boże. TO JEST MOJE ?!?!? Aaaaaaaaaaaa....
Wyskoczyłam z auta i pobiegłam przytulić rodziców, którzy z uśmiechem patrzyli się na moje poczynania .
-To nie wszystko. Wsiadaj do auta i wpisuj w nawigację ********
-Ok.
Posłusznie weszłam do auta i wykonałam polecenie.
Wyjechałam z podjazdu, a za mną jechali rodzice. Dojechaliśmy na tą ulicę. Rodzice wyprzedzili mnie i ręką dali znać , abym jechała za nimi.Zatrzymaliśmy się przy plaży obok ślicznej willi. Tata rzucił mi klucze do mieszkania, do którego później weszłam. Było już ciemno ,więc efekt tego miejsca był niesamowity.
-P o co mi taki duży dom ?
-Nie będziesz mieszkać sama. Ashley będzie z tobą mieszkać. Tylko nic nie mów. Rodzice mają powiedzieć jej , także przyjedzie za jakieś-tata spojrzał na ekran swojego telefonu-jej mama pisze że za jakieś 30 minut będą.
-Ok! jeejjjj !!-odp i rozejrzałam się po salonie. Wow ale on duży. Ale nie dziwię się .Rodzice moi jak i Ash zarabiają bardzo dużo.
Następna kuchnia
Następna to była też sypialnia
Później pokoje gościnne
Później sala kinowa.
I reszta czyli pokój ćwiczeń itp.
.Gdy zeszłam na dół usłyszałam , że ktoś parkuje na podjeździe. Wyszłam z domu i ujrzałam Ashley która podbiegła i skoczyła na mnie i zaczęła piszczeć do ucha po czym powiedziała, abym poszła z nią obejrzeć dom, jednak ja odmówiłam i poszła sama zabijając się prawie na schodach.
Gdy po pół godzinie zeszła oznajmiła, że bierze pokój 2 po lewej stronie, czyli na przeciw mojego.
-Ok to tak rachunki są opłacone na kolejne 3 lata z góry(czemu mnie to nie dziwi ?) i wszystko już macie, Trzeba tylko zrobić zakupy bo lodówka jest pusta-oznajmił- Pezz chodź my już się zbieramy.
Co fakt to fakt, Jest po 22 ja jeszcze nie poczułam zmęczenia.
o boże moje spotkanie z Zayn'erm
Szybko wyjęłam z torebki telefon, a na nim była wiadomość
'Hej , przepraszam, ale musimy odwołać spotkanie, ponieważ po wywiadzie mieliśmy jeszcze próbę i jeszcze nie skończyliśmy jej, ale obiecuje, że wynagrodzę Ci to ;) Zayn xx'
'Cześć przepraszam, ale ja też zapomniałam , to morze jutro po szkole o 15 w starbucksie? Pezz xx'
'Jasne, to spotykamy się jutro. Zayn xx'
'Jasne, a swoją drogą wiesz że Niall uczy w mojej szkole ? Pezz xx'
'Coś mówił o tej szkole. To pa. Zayn xx'
Schowałam telefon do torby po czym poszłam do garażu wsiadłam do auta po czym wyjechałam z podjazdu widząc że są tam moi rodzice krzyknęłam że jadę już do domu po czym odjechałam z pod willi
****
Wjechałam na podjazd domu po czym wyszłam zamykając auto autopilotem otworzyłam drzwi domu kluczem po czym zamknęłam drzwi i zdjęłam buty i weszłam na górę. Od razu wparowałam do pokoju i następnie biorąc prysznic i ubierając piżamę wyszłam z łazienki i walnęłam na łóżko, gdzie szybko Morfeusz zabrał mnie do siebie...











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz