po czym zabrałam torbę i telefon i zeszłam na dół. W jadalni siedzieli już rodzice i jedli śniadanie. Wzięłam już jabłko ze stołu
-Córcia zaczekaj !-krzyknęła mama- idziesz do szkoły ?
-Taki miałam zamiar, a co ?
- Dzisiaj przyjeżdżają po twoje rzeczy, aby je przewieść do waszego domu, myślałam że trochę się spakujesz ...-powiedziała
-Ok, mogę zostać- weszłam po schodach do pokoju i położyłam torbę na łóżko, po czym wyjęłam z niej telefon i postanowiłam wysłać esemesa do mojej przyjaciółki
'Hejka misiek :*. Jesteś w szkole ? Pezz xx'Po chwili przyszła odpowiedź
' Cześć kotek, hehe nie mama każe mi się pakować na przeprowadzkę do domu . Omg ! Ale się jaram. A ty ? Ash xx'
' Nie. Też się pakuję do przeprowadzki ;) Nie przeszkadzam już. Pa ;* Pezz xx'Mama pewnie jest w domu jeszcze. Zeszłam na dół w celu znalezienia mamy.
-Mamo kiedy ten bus od przeprowadzki będzie ?
-Nie wiem gdzieś tak koło 18. Także już jutro będziecie mogły już się wprowadzić - odpowiedziała
-Ok . Nie przeszkadzam już
Weszłam z powrotem na górę po czym złapałam w biegu torebkę i telefon i napisałam sms-a podczas schodzenia na dół
'Hej. Masz teraz wolny czas ? Perrie xx'
'Tak , Teraz jestem na mieście z chłopakami. A co ? Zayn xx'
'Może byś się wyrwał i poszedł ze mną na kawę? Później nie będę miała czasu bo muszę się pakować ;/Perrie xx'
'Czemuż to ? Zayn xx''Przeprowadzam się do nowego domu ;) Perrie xx'
'Sama? Zayn xx'
' Nie z przyjaciółką. To jak pasuje ? Perrie xx'
' Jasne. To w starbucksie za 10 minut ? Zayn xx'
'Tak ;) Pa. Perrie xx'Szybko włożyłam telefon do torebki stojąc już przy drzwiach . Wzięłam kluczyki od swojego samochodu i szybkim krokiem wyszłam z domu prosto do garażu, gdzie wsiadłam potem do swojego auta . Odpaliłam pojazd i wyjechałam z podjazdu gdzie 7 minutach, dotarłam na parking przed starbucks'em. Wysiadłam z samochodu i skierowałam się do wejścia do budynku . Tam zajęłam miejsce przy stoliku koło okna. Po chwili usłyszałam dzwonki oznajmujące, że ktoś właśnie wszedł do pomieszczenia.Odwróciłam głowę i ujrzałam Zayn'a idącego w moją stronę.
-Hej- przywitał się pocałunkiem w policzek
-Cześć-też się przywitałam
*Oczami Zayn'a*
Boże nie wiem co zrobić. Ona tak strasznie mi się podoba.Dobra ogar. Jaka ona ładna... Rzeczywistość się kłania,!
*Oczami Perrie*
Po kawie poszliśmy do kina na jakąś komedię.Gdy przechodziliśmy obok Starbucksa odruchowo spojrzałam na telefon. Była godzina 15.43.
O Fuck ! Pakowanie...
- Eh Zayn przepraszam. ale muszę już wracać. Trzeba się spakować-powiedziałam
-Jasne. To odprowadzę Cię
-Dziękuje, ale mam auto na parkingu-wyjaśniłam
-To pa-powiedział pocałował w policzek i odszedł
Ja w tym czasie weszłam do samochodu i odpaliłam silnik po czym odjechałam z parkingu.
Po 10 minutach jazdy zajechałam na podjazd, gdzie stało już auto... Nathana?!. Szybko wysiadłam parkując auto w garażu i weszłam do domu. Z salonu było słychać już śmiech chłopaka/Szybko ruszyłam do pomieszczenia.
- Hej misiek -zawołał okręcając mnie do okoła własnej osi
-Cześć. Obrażona Jestem-powiedziałam
-Jak to ?-spytał
- Nie dzwoniłeś ani nie pisałeś. Wiesz co. Nie odzywać się do swojej kuzynki ?
-Oj przepraszam. W trasie męczarnia, napięty grafik, nie miałem czasu...-odpowiedział i przytulił mnie
-Już się nie gniewam-uśmiechnęłam się i oddałam ten gest.
-Słyszałem że się przeprowadzasz-oznajmił
-O tak! właśnie muszę się pakować. Pomożesz mi ? -mina szczeniaczka- proooooszę...
-Oh no dobra... zaraz mają przyjechać chłopaki
-Super. Mama gdzie są jakieś pudła ?-krzyknęłam wchodząc na schody
-W garażu.-odkrzyknęła
-To ja pójdę-zaoferował Nath i od razu uciekł do garażu
Już wchodziłam na ostatni stopień, kiedy drzwi się otworzyły,a w nich stanęła czwórka przgłupów z zespołu The Wanted.
W tym czasie Nathan niosąc pudła wyszedł z garażu .
-Wujek znowu kupił Lamborghini ?
-Nie. To moje- uśmiechnęłam się
-Jay...
-Nath czołgaj te pudła do pokoju i lecimy na wywiad-krzyknął Tom
-Ale ja miałam tego murzyna wykorzystać do pakowania rzeczy.
-A gdzie się wybierasz ?-spytał ciekawski Siva
-Właśnie- Poparł Max- gdzie?
-Do nowego domu. a co adres zapisać ?
-Tak daj- krzyknął Nath o mało co nie zabijając się na schodach
********************************************************************Dzień Dobryy . Ale upał jest.... No więc Jest nowy 4 rozdział :D
Tak się złożyło , że rozdziały będą dodawane co niedzielę.
To jest mój twitter ----- > @Patrycja_Off / Mrs. Malik
Pzdr ^^
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz